niedziela, 12 marca 2017

Poszewki

Jakiś czas temu wymyśliłam sobie, że do szarej kanapy i do szarej ściany przydałoby się dodać trochę koloru i ten kolor, to MUSI być turkusowy. Dalej tak sobie wykombinowałam, że najtaniej i najłatwiej, to będzie zakupić nowe poszewki na poduchy. Okazało się jednak, że wcale nie łatwo i nie tanio jest zakupić poszewki w wymarzonym kolorze i w rozmiarze pasującym do posiadanych poduch...
Nie pozostało nic innego, jak tylko zakupić 1 m materiału za 12,50zł oraz kryte zamki błyskawiczne za 3,50zł/sztukę, następnie przysiąść na szanownych czterech literach i sobie uszyć wymarzone poszewki ;)))

Szycie obyło się bez ofiar, więc jeszcze ze ścinków (a może ścinek...) pozostałych po poprzednich wytworach, dorobiłam szarą (a jakże!) małą poduchę :)
 ***
Dziękuję, że zaglądacie :)

2 komentarze:

  1. Turkus wraca do łask :-). A ja mam turkusową ścianę w sypialni i poduchy też mam... turkusowe:-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń