Spodobało mi się robienie maleńkich dzieł, jednak ciągle żal mi na nie czasu (doba powinna być zdecydowanie dłuższa ;)) , bo są mało praktyczne... Najczęściej robię kartki, gdyż te zawsze się przydadzą ;) Wpadłam na pomysł, aby połączyć obydwie formy... a efekt oceńcie sami...
Powstały dwie podobne kartki, ale pewnie będą kolejne...
Początkowo planowałam zrobić zwijane róże z papieru. Okazało się jednak, że dla mnie to zbyt duże wyzwanie i moje palce wszystko gniotą, zamiast zwijać! Podziwiam "quillingowe" mistrzynie!!!
Pozdrawiam :)
piątek, 8 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
O ścinkowych pisankach raz jeszcze ;)
Sposób na pisanki
Pisanki to świetny sposób na pozbycie się wąskich skrawków. Moje
pisanki są banalnie proste, ale może komuś przyda się taki pomysł :)
Bułka z masłem ;)))
Bułka z masłem ;)))
poniedziałek, 4 lutego 2013
Niecodziennik
U mnie już środek sezonu na wielkanocne kartki i w najbliższym czasie pokażę kilka zdjęć. Jednak dziś coś zupełnie innego...
Mocno zniszczony "Niecodziennik" ks.Twardowskiego przeleżał w szufladzie (i kartonie i na półce itd...) ponad 10 lat! Nie zrobiłam zdjęć "przed", ale sądzę, że wiele Wam powie, iż został zalany czerwonym, półsłodkim winem... Nie nadawał się do użytku, jednakże żal mi było go wyrzucić. Dopiero moja droga przyjaciółka i jej "wieczny brak czasu dla siebie" spowodowały, że postanowiłam nadać "Niecodziennikowi" nowe życie.
Ozdobiony oszczędnie, gdyż My Dear Watson plus Biała Róża same w sobie są bardzo wymowne.
Wszystkie kartki potuszowałam, a na wielu stronach dodałam różne "niespodzianki" ;)
Mam nadzieję, że pomoże "złapać oddech"...
Mocno zniszczony "Niecodziennik" ks.Twardowskiego przeleżał w szufladzie (i kartonie i na półce itd...) ponad 10 lat! Nie zrobiłam zdjęć "przed", ale sądzę, że wiele Wam powie, iż został zalany czerwonym, półsłodkim winem... Nie nadawał się do użytku, jednakże żal mi było go wyrzucić. Dopiero moja droga przyjaciółka i jej "wieczny brak czasu dla siebie" spowodowały, że postanowiłam nadać "Niecodziennikowi" nowe życie.
Ozdobiony oszczędnie, gdyż My Dear Watson plus Biała Róża same w sobie są bardzo wymowne.
Wszystkie kartki potuszowałam, a na wielu stronach dodałam różne "niespodzianki" ;)
Mam nadzieję, że pomoże "złapać oddech"...
niedziela, 3 lutego 2013
Szary papier i tektura falista
Uwielbiam tworzyć takie "niedokładne" kartki... bez linijki, trochę naddarte i z "odpadowych" materiałów ;)))
Inspirowałam się dwoma wyzwaniami:
1. Ostatnie wyzwanie Gosi F na Scrapujących Polkach - motyw ptaka i tasiemka
2. Wyzwanie Diabelskiego Młyna - użycie tektury falistej/ szarego papieru, sznurka, koronki, guzika, kolory pastelowe (róż z czerwienią, biel i beż)
Jeszcze troszkę szczegółów :)
Dziękuję za komentarze, sprawiają mi dużo radości :)
Inspirowałam się dwoma wyzwaniami:
1. Ostatnie wyzwanie Gosi F na Scrapujących Polkach - motyw ptaka i tasiemka
2. Wyzwanie Diabelskiego Młyna - użycie tektury falistej/ szarego papieru, sznurka, koronki, guzika, kolory pastelowe (róż z czerwienią, biel i beż)
Jeszcze troszkę szczegółów :)
![]() |
| Serce z tektury i papier pakowy pomalowałam rozwodnioną farbą akrylową. |
![]() |
| Guzik potraktowałam Distressem i białą farbą. |
![]() |
| Słabo widać na zdjęciu, ale ptaszki też są pomazane tuszem oraz farbą akrylową. |
piątek, 1 lutego 2013
Nocny łowca i litera N
Scrapujące Polki, w osobie Pinezki ;) ,wymyśliły wymiankę z literą "N" w roli głownej. Ja się oczywiście zgłosiłam :)
Litera "N" skojarzyła mi się z nocą, a kto zna najlepiej wszystkie nocne zakamarki...
Koty namalowałam farbą akrylową (cóż, nie jestem zbyt dobra w te klocki...) , pozostałe elementy wycięłam nożyczkami z czarnego papieru.
Odrobina błysku na rzeczce i w latarni, to glossy przyprószone brokatem.
Słabo widać na zdjęciu, ale z komina unosi się dym (też glossy) :)
Wszystkie calineczki tworzą zakładkę do książki, która poleciała do Gosi. Mam nadzieję, że się przyda...
Dodatkowo zrobiłam etui, aby zakładka nie zniszczyła się w podróży;)
W zamian dostałam cudowną zawieszkę z inchies od Gosi. Zajrzyjcie do niej koniecznie, bo jest co podziwiać!
Litera "N" skojarzyła mi się z nocą, a kto zna najlepiej wszystkie nocne zakamarki...
Koty namalowałam farbą akrylową (cóż, nie jestem zbyt dobra w te klocki...) , pozostałe elementy wycięłam nożyczkami z czarnego papieru.
Odrobina błysku na rzeczce i w latarni, to glossy przyprószone brokatem.
Słabo widać na zdjęciu, ale z komina unosi się dym (też glossy) :)
Wszystkie calineczki tworzą zakładkę do książki, która poleciała do Gosi. Mam nadzieję, że się przyda...
Dodatkowo zrobiłam etui, aby zakładka nie zniszczyła się w podróży;)
W zamian dostałam cudowną zawieszkę z inchies od Gosi. Zajrzyjcie do niej koniecznie, bo jest co podziwiać!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)